środa, 28 października 2015

Brak Ligi Mistrzów na otwartym kanale

800px-Beginning_Arsenal_Sevilla
http://mim24.pl/brak-ligi-mistrzow-na-otwartym-kanale/
Polscy kibice piłki nożnej są w szoku! Tym razem Ligi Mistrzów nie obejrzą na otwartym kanale! Skąd taka decyzja? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale jedno jest pewne – to posunięcie niesprawiedliwe i niezrozumiałe… W końcu podobno piłka nożna to nasz sport narodowy…

Dla polskich kibiców piłki nożnej stało się już tradycją, że w środowe czy we wtorkowe popołudnia i wieczory zasiadali przed telewizorem, by obejrzeć mecze w ramach Ligi Mistrzów. Teraz ten obyczaj został przerwany, gdyż nastąpił koniec transmisji na otwartym kanale. Dotąd mogliśmy śledzić poczynania ulubionych klubów w Telewizji Polskiej (TVP), a co teraz myśli przeciętny kibic, kiedy odebrano mu jego chleb powszedni? Na pewno jest rozczarowany i nie wierzy w to, co się stało.. Bo chyba nikt nie przypuszczał, że to kiedyś nastąpi. Owszem, byliśmy przyzwyczajeni do tego, że musieliśmy nieraz płacić dodatkowe pieniądze za obejrzaną galę na ringu czy mecz siatkarzy. Jednakże działacze sportowi niejednokrotnie podkreślali, że piłka nożna to nasz sport narodowy, więc czy chcą tę narodowość zabić? Teraz transmisja Ligi Mistrzów będzie transmitowana tylko w zamkniętej telewizji NC+.
Jeśli zechcecie obejrzeć zmagania piłkarzy, to musicie wykładać 50 zł miesięcznie do rachunku. Niestety, zdecydowaną mniejszość naszego narodu stać na takie posunięcie, na taki kolejny wydatek, bo przecież jest dużo innych potrzeb, a mecz piłki nożnej to dla wielu relaks, który powinien być udostępniony dla każdego.
Być może bardziej zamożni kibice wykupią dostęp do NC+, ale… naprawdę, takich osób w Polsce nie jest wiele. Jestem pewna, że oglądalność spadnie do minimum, bo po co mamy dodatkowo płacić? Niektórzy mogą to tak argumentować i chyba trzeba im przyznać rację. Bo nie jest to krok naprzód ku lepszemu sportowi, ale zdecydowanie krok w tył. Jest to pewien hamulec, bo liczba kibiców może zdecydowanie zmaleć.
Jak mamy promować piłkę nożną i zdobywać następców Roberta Lewandowskiego? W kanale zamkniętym to wręcz niemożliwe… Dużo jest w Polsce młodych kibiców, których rodzice nie są zafascynowani sportem… Więc co takim młodziakom pozostanie? Wiadomo, że transmisji live nie obejrzą, co najwyżej znajdą może jakieś urywki w internecie. I jak tu marzyć o kolejnych gwiazdach w piłce?
Mam nadzieję, że niebawem w polskim sporcie skończą się takie posunięcia! Bo co to za kibicowanie, jeśli możemy obserwować tylko mniej ważne imprezy, a te najważniejsze są kodowane…? To zdecydowanie zabija sport oraz zniechęca ludzi do kibicowania i uprawiania aktywności fizycznej. Czas przerwać tę farsę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz